towarzystwo szemrane za stołem
tępym wzrokiem wpatruje się w blat
choć harmonii pożółkły flippery
miechy pełne wezbranych nut
nie za wiele potrzeba do szczęścia
żeby drożność utrzymać żył
i martwica nie groźi nam kończyn
prócz infekcji z nieczystych dziew
tararara rara ra ra
ochrypłe głosy fałszują songi
puste stągwie czekają na cud
w drodze na górę czaszki
z czupryn majaczą sny
o cyganie
co zapierdoli
wszystkie gwoździe
i młot
i o ewce
z alergią na jabłka
z zakazanych z miłości drzew
nuci sie Jarku:) nie za wiele* ? spojrz na dwie ostatnie srofy, bo widzi mi sie , ze warto cos zrobic z nadmiarem zet_milego:)
zgłoś
...dziękuję...nie załapałem na czas;)
zgłoś
wypatrzyłem literówkę w grozi - 2 zwrotka, 3 linijka; mam wrażenie, że spotkałem się kiedyś z czymś podobnym, ale było to bardzo dawno, tekst mnie nie tyle zaskakuje, szokuje, co przywołuje uśmiech wspomnień, bo kiedyś też tak myślałem
zgłoś
...fajno...wspomnienia...jak szampan;)-pozdr
zgłoś
czyta się.
zgłoś
...to super;)
zgłoś
No to mamy białego bluesa. :))) Jaruś, gwoli konsekwencji, może byś rytm wyrównał w drugiej zwrotce? - "by przy życiu utrzymać drożność żył" - za dużo zgłosek, dałabym "żeby drożność utrzymać żył" - wtedy się zgadza.// Poza tym popraw na - "flippery" i "nie za wiele". // Bardzo mi się podoba. :))) Buziak za wymowę tego songu. ;)
zgłoś
Och to dziękuję...za fachowe oko...czuję... iż mnie rozpieszczasz;)!-pozdrawiam Serce...serdecznie:)
zgłoś
Akurat rozpieszczam - Twoją zmorą jestem raczej. :))) No to masz - "nie goźi" - "grozi" - nie bądź taki łakomy i nie zjadaj liter. ;)))
zgłoś
...co naprawię...to zepsuję;)))....poprawione;)
zgłoś
Aha... poprawione. :))) A to, Jaruś - "groźi" - grozi. ;) Do licha, nadgodziny chyba wezmę, żeby Cię upilnować. :)))
zgłoś
trarara ra ;)
zgłoś