4 stycznia 2012

poezja

Pietrek
Pietrek

duży książę

mój książę jak dobrze
że w końcu wróciłeś
pozwól zdejmę ci buty
będą lśniące czekały
jak gwardia przyboczna

tak lubisz

mój książę a jeżeli nie znajdziesz oparcia
w geście zbyt łaskawym czy pochopnym kroku
pietą skamienieję i będę czuwała
przy twym bezradnym umęczonym
ciele

tylko nie bij po twarzy
bezlitośni sąsiedzi
znowu oczy za ścianę poszczują
na zwiady

a ja nie mam mój książę
gdzie się schować gdzie uciec
gdy ty toczysz swe wojny

sama sprzątam twój pałac

budleja
4 stycznia 2012 o 10:11

opisałeś kawał dramatu toczącego się za sąsiedzką ścianą, jestem na tak:))

zgłoś

hossa
4 stycznia 2012 o 14:11

bywa i tak:(

zgłoś

milena
6 stycznia 2012 o 11:20

może bez 'ty' w przedostatnim wersie ? wiersz na tak.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się