14 listopada 2011

poezja

Pietrek
Pietrek

stare dzieje

wojna miała się skończyć
jak zwykle na wiosnę

wstawaliśmy do pracy co dnia
gotowi dać odpór
płodząc i rodząc mimo pogłosek
o formowaniu dywizji janczarów

nasze rzeki i wzgórza zrastały się
z najeźdźcą niepomne wiekom tradycji

dzieci wyśmiewały bajdurzenia starców
cierpliwie przędących w bezksiężycowe noce
plany batalii o róg stodoły przyczółek jabłoni

a linia grobli oddzielała nas od przyszłości

czasem ktoś wyorywał skąpej ziemi
ułomek metalu guzik szylkretowy grzebień
więc celebrowano uroczyście symboliczne pochówki
jak gdyby się dało na powrót
sfastrygować wydarte

w owym czasie

pełni entuzjazmu za nic mieliśmy
cesarzy i całe cesarstwa
przy wódce do świtu
tradycyjnie mamrocząc o Bogu

An - Anna Awsiukiewicz
14 listopada 2011 o 08:38

ocaleli, czy ocaleni?Ciekawe i smutne wspomnienia:)

zgłoś

Pietrek
14 listopada 2011 o 08:55

no właśnie, nie mogę się zdecydować: - ocaleni- przez kogoś, coś - ocaleli- w ogóle skłaniam się ku ocalałym :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
14 listopada 2011 o 08:57

Poczekamy na znawców - ja się nie znam..Tak mi jakoś nie grało:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się