szczęk zamka
ciche promienie słońca
wślizgują się do domu
nad ranem
wsuwają się pod kołdrę
sycą zapachem
rozgrzewając członki
wtulają się
budząc uśmiech
i wilgotny deszcz
czułych pocałunków
w dziękczynieniu
za wschód
dziękowałbym za wschody/ gdyby nie kłody/ jakie rzuca pod nogi/ bo rano czas wyjść spod kołderki- boszszsze drogi/ i do biura do kielni, do pracy- zwyczajnie/ więc dziękuję za zachody- bo wschody- nie fajne;)))
Prawie erotyk -hihi:)
zgłoś
Dziękuję An za uwagę, trafna interpretacja. Jestem nowa na portalu więc proszę o zrozumienie ; ) Pozdrawiam wszystkich gorąco.
zgłoś
ile tam tych członków?:)))
zgłoś
członki=kończyny,myślę jednak, że to niepotrzebne tłumaczenie
zgłoś
Może "rozgrzewając ciała" bo te członki teraz i mi się kojarzą - hihi:)
zgłoś
oh, choć raz doznać rozgrzewania członków, ... i umrzeć? ; a wilgotny deszcz to extra evenement, w odróżnieniu od suchego; ; hey
zgłoś
wilgotny deszcz przebił członki
zgłoś
dziękowałbym za wschody/ gdyby nie kłody/ jakie rzuca pod nogi/ bo rano czas wyjść spod kołderki- boszszsze drogi/ i do biura do kielni, do pracy- zwyczajnie/ więc dziękuję za zachody- bo wschody- nie fajne;)))
zgłoś
Oj Wieśniaku - Fajny jesteś - cmok:)
zgłoś