3 stycznia 2012

poezja

byłem...
byłem...

wyznanie

dopóki jestem idziesz przede mną
bose stopy muskają przyszłość
bezszelestnie tańcząc
wiem że czekasz
nie pragnę nie kocham nie tęsknię
podążam choć nie pożądam

Szel
3 stycznia 2012 o 13:41

hmmm wyznaie jak do nietykalnego Bostwa:))

zgłoś

Szel
3 stycznia 2012 o 13:45

to dobrze sie sklada Jestem! bo ja jej tez nie pozadam:)

zgłoś

byłem...
3 stycznia 2012 o 19:11

ale podążasz...

zgłoś

Magdala
3 stycznia 2012 o 16:20

czyli ambiwalencja jednoczesna :)))))))

zgłoś

byłem...
3 stycznia 2012 o 16:36

To zależy Magdalo.Ja wiem,że spotkanie nieuniknione ale jeszcze tego nie pragnę....i nie wiem czy kiedykolwiek będę..

zgłoś

Magdala
3 stycznia 2012 o 16:38

chodzi mi o: "pożądam choć nie pożądam" - fajne to strasznie :* :*

zgłoś

byłem...
3 stycznia 2012 o 17:02

ach,rozumiem.Pisałem to dla tych dwóch słów.;) podążam i pożądam

zgłoś

Kajus
3 stycznia 2012 o 16:22

cos w tym jest ...jestem :)))

zgłoś

byłem...
3 stycznia 2012 o 16:38

No fakt trochę listopada w styczniu;)

zgłoś

Kajus
3 stycznia 2012 o 17:04

w tych dwóch słowach :)))

zgłoś

Bazyliszek
3 stycznia 2012 o 18:45

nigdy nie wiadomo czy z podazania nie bedzie i pozadania:))

zgłoś

byłem...
3 stycznia 2012 o 19:02

zależy za czym podążasz Bazyliszku...;)

zgłoś

milena
3 stycznia 2012 o 19:14

wszyscy zdążamy do jednego.... raczej nie chcąc; tak mi się zdaje że o tym jest ten wiersz

zgłoś

byłem...
3 stycznia 2012 o 19:20

to śmierć....

zgłoś

budleja
3 stycznia 2012 o 19:27

ludzie bardzo starzy albo bardzo chorzy pragną tego spotkania:))

zgłoś

byłem...
3 stycznia 2012 o 19:36

więc ja jestem pogodzony i pogodny...;)

zgłoś

Ame
3 stycznia 2012 o 21:10

tia, czytając już się domyślałam, kto prowadzi nas do końca... dobre... ;-))), a kogo nie pożądamy... ;-)))

zgłoś

krzysztof bojko
4 stycznia 2012 o 21:19

super. być kochanym to nie to samo co kochać...

zgłoś

Teresa Tomys
5 stycznia 2012 o 16:12

Nie wiem dlaczego skojarzyłam ze... śmiercią, w stronę, ktorej podążasz.

zgłoś

byłem...
5 stycznia 2012 o 16:37

Dobrze skojarzyłaś Tereso...To o niej.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się