10 grudnia 2011

poezja

byłem...
byłem...

corvus corax

wyciągnięte ręce wszechświata
dalej nic
pozbawione wszystkiego co może być
brak punktu odniesienia
nienarodzona przestrzeń połyka wymiary
zabija czas
chodzę tam na spacery
jestem niczym czymkolwiek mógłbym
czarny kruk strzeże progu tajemnic przyszłości
której nie ma

Spółka
10 grudnia 2011 o 22:01

jaaacieee. podoba się.:)

zgłoś

byłem...
10 grudnia 2011 o 22:07

cieszę się;))

zgłoś

kot
10 grudnia 2011 o 22:02

Lubię taką narrację. Zostawia niedosyt.

zgłoś

byłem...
10 grudnia 2011 o 22:06

Nad pojęciem słowa"nic" zastanawiam się od lat.Pomogła mi w rozwiązaniu problemu fizyka. Dziękuję;)

zgłoś

Magdala
10 grudnia 2011 o 22:13

jakże Ty fantastycznie obrazujesz :))))) otwierasz drzwi. brawo!

zgłoś

byłem...
10 grudnia 2011 o 22:19

Dziękuję Magdalo;)Nawet nie wiesz jak się cieszyłem,jak odnalazłem i zrozumiałem sens "nic";)

zgłoś

Szel
10 grudnia 2011 o 22:20

a 2.o to nic?

zgłoś

byłem...
10 grudnia 2011 o 22:25

?

zgłoś

Szel
10 grudnia 2011 o 22:28

kepler przeciez nie proznuje:)

zgłoś

byłem...
10 grudnia 2011 o 22:48

Ja w odróżnieniu od Johannesa nie używam pomocy Boga...

zgłoś

Szel
10 grudnia 2011 o 22:53

teleskopu nie zbudowal bog :)

zgłoś

byłem...
10 grudnia 2011 o 22:56

Aaa!O to Ci chodziło,rozumiem...;)

zgłoś

Szel
10 grudnia 2011 o 23:03

przeciez jeszcze nie tak niedawno czesc naukowcow twierdzila ze mozliwosc w kosmosie planety podobnej do ziemi to utopia!

zgłoś

byłem...
10 grudnia 2011 o 23:10

Szel,ja w swoich rozmyślaniach opuściłem wszechświat,który przecież ma swoje granice i właśnie tam znalazłem nic...

zgłoś

Szel
10 grudnia 2011 o 23:14

nie znam granic wszechwiata, zawsze wyobrazalam go sobie jako balon, ktory jak go za mocno nadmuchasz to peknie, ale co otacza z zawenatrz ten balon? to przekracza granice mojego pojmowania

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
10 grudnia 2011 o 22:54

Ręce wszechświata głaszczą kruka - może wybieleje, choć śmiem wątpić.

zgłoś

Bogna Kurpiel
10 grudnia 2011 o 23:04

W sumie smutny wiersz skoro dalej nic czyli bez przyszłości. "jestem niczym czymkolwiek mógłbym" to mnie wgniotło i przytłoczyło oczywistością, w samej rzeczy tak bywa . Gdzie się zatem ukrywa nieskończoność ze swoja liczbą pi? Dobrego Jestem:))

zgłoś

byłem...
11 grudnia 2011 o 14:33

nieskończoność polega na tym,że granica wszechświata wciąż się oddala więc nie można powiedzieć o tu jest koniec...;)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
11 grudnia 2011 o 06:41

patos, niestety...,

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się