18 listopada 2011

poezja

byłem...
byłem...

jabłko

dojrzałem spadłem
chowam się poobijane w trawie
zaczynam gnić
osy wyciągają ostatnią słodycz
zostaje gorzka
pestka

Ame
18 listopada 2011 o 23:17

;-))) podpięłam własną Pestkę, jest ich już trochę...;-))) bez jabłka są smaczniejsze bez sybo....;-)))

zgłoś

Bazyliszek
18 listopada 2011 o 23:20

jestem zaczynam sie od ciebie u czyc, super ze jestes:))))

zgłoś

Ame
18 listopada 2011 o 23:44

to dobry początek....

zgłoś

Ame
18 listopada 2011 o 23:52

i koniec... nie znoszę infantylizmu, domin i reszty

zgłoś

Bazyliszek
19 listopada 2011 o 00:23

lubic cie a anni udawaja:)

zgłoś

byłem...
19 listopada 2011 o 05:38

dlaczego tak niewiele rozumiem?

zgłoś

Ame
19 listopada 2011 o 11:40

;-))) dlaczego? tak bywa jak dwoje ludzi inaczej zrozumie słowa... ;-))) wiersza, a powiem Ci, że jak zostaje pestka, to zostaje najlepsze... ona odrośnie w ziemi drzewem... Jestem Twoje wiersze myślą, są myślą...;-))) intrygującej soboty...;-)))

zgłoś

ezo**
19 listopada 2011 o 09:33

wiesz? myślę, że skoro to miniaturka to spokojnie można się pozbyć: "chowam się". ale zrobisz co zechcesz. poza tym wiersz daje nadzieję na kontynuację...rodu :)

zgłoś

byłem...
19 listopada 2011 o 10:56

ja już mam kontynuację więc mogę spokojnie gnić;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
19 listopada 2011 o 11:48

Tylko nie gnić - Jestem (to do ostatniego komentarza) Jabłka pestki są w miarę smaczne, także jest nadzieja(chociażby spożycia) albo odrodzenia:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się