22 stycznia 2012

poezja

sikimora
sikimora

filozofia

zdarzenie jest utrzymane w tonacji 
czarno -  białej jak przydługa zima 
w dzielnicy podmiejskiej 
kobieta nie zdążyła zamknąć oczu 
kiedy tak patrzy nad siebie życia nie widać
od razu więc oddajemy się
obliczeniom proporcji losu do oblodzonych chodników
w oczekiwaniu na sygnał przejęcia 
nikt tu nie widział wcześniej cienkich jasnych włosów 
rozrzuconych na krawężniku ale dochodzimy prawdy
o służbach komunalnych i braku roztropności
po obcasach 
tylko wiek porusza każdego z osobna

***

pytanie rozbija się jak czaszka
o krawężnik
kobieta leży na chodniku
i dalej nikt nic nie wie

śmierć jest bramą cmentarza
chińskim murem niewierzących

hossa
22 stycznia 2012 o 16:47

czemu wierszu nie masz komentarzy ? chyba za mądry jesteś. Filozofia jest nauką, która poszukuje odpowiedzi na pytania, na które nie ma jednoznacznych odpowiedzi ? aż się rymło ;)

zgłoś

sikimora
22 stycznia 2012 o 18:43

Wierszy jak wierszu;) Autora ma, bidak, nie tego, co trzeba;) Thx;)

zgłoś

Ania Ostrowska
22 stycznia 2012 o 19:20

gorzka uwaga sikimoro, ale z przykrością nie mogę odmówić jej racji. Choć może to też i kwestia zawrotnego tempa trumlowych publikacji? "kiedy tak patrzy nad siebie życia nie widać" ten wers poruszył mnie najbardziej

zgłoś

sikimora
22 stycznia 2012 o 19:28

Może;) Dzięki:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
27 stycznia 2012 o 22:55

"śmierć jest bramą do cmentarza chińskim murem w wersji dla wierzących" "śmierć jest bramą cmentarza chińskim murem niewierzących" Do rozważenia.

zgłoś

sikimora
27 stycznia 2012 o 23:09

Rozważyłam, dzięki:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się