dziękuję
że ludzie wciąż umieją się przytulać
że gdy trzeba są mocni jak drzewa
i chronią przed wiatrem lub też w swoim
cieniu pozwalają przespać gorączkę
chorym od niemądrego kochania
i jeszcze za słów opatrunki za rzeźwiące
napary po których wracają rumieńce
jak łazarzowi gdy jego imię zadrżało
od śmiechu w godzinie żałoby za wielkie
lubienie od stóp do głowy za radość
kiedy się staje w progu z całym
swoim światem na ustach w oczach
aby się nim przełamać
pod kuchenną lampą
Ogólnie to nie lubię w prozie słowa ''albo'' spróbuj zastąpić je przynajmniej synonimem ''lub'',albo czymś bardziej poetyckim :)
zgłoś
- "lub też w swoim cieniu" będzie dobre. :)// - "słów opatrunki czy rzeźwiące napary" - bym widziała. Jetta dobrze mówi, Sykomorko. :) A wiersz? Jest ładnie skromny w tej swojej bohaterskości. I podpiszę się pod nim wszystkimi czterema łapami. :) Dobrego :)
zgłoś
Heh:) A ja "luba" nie lubię:), takie jakieś oschłe jest, ale zaufam, tym bardziej, że się przemyciło razy dwa. Dzieki:)
zgłoś
Teraz się podpiszę także ogonem. :)))
zgłoś
świetne
zgłoś
Przyłączę się do podzieńkowań..
zgłoś
lampę w kuchni wymienić, świetówki energooszczędne zainstalować, zgodnie z normami proekologicznymi i nie smęcić ? hey
zgłoś