12 stycznia 2012

poezja

sikimora
sikimora

madame Job sama nie wie czego chce

mogłaby umrzeć a tylko opowiada o śmierci
i czeka aż Pan Bóg ją wyręczy albo kierowca
autobusu podczas ostatniego kursu przed snem
uchodzi z życiem na ramieniu niesie gwiazdę
widomy znak zakazu schodzenia z krawędzi
potrącana przez przechodniów wykrzywia się
zabawnie grymasi tak bo nie ma już naskórka
i jest dotknięta do żywego za każdym razem
gdy znajdzie się między ludźmi o skończonych
ciałach lepiej omijać madame Job kto wie
co może przynieść lekki uścisk ręki

mogłaby milczeć i milknie chociaż bardzo
powoli Pan kiedyś lubił jej gadulstwo
trudno pozbyć się daru mowy w jedną
noc upłynie jeszcze wiele dni nim odgryzie
sobie język i zamknie usta jak furtkę
przed podróżą na koniec świata madame
Job nie opanowała sztuki pożegnań
choć rozstaje się nieustannie oczy ma wciąż
zdziwione jakby rozumiała mniej niż powinna
z tym swoim krzywym uśmiechem
który jedni biorą za przejaw mądrości
a inni za głęboko nabytą rozpacz

wiersze o madame Job są jak ona
długie i nudne
nie mogą się skończyć

Ania Ostrowska
12 stycznia 2012 o 06:38

raczej nie sądzę, żeby w Tym tekście znalazły się słowo nieprzemyślane, ale nie mogę zrozumieć dlaczego była Ci potrzebna "głęboko nabyta rozpacz" Głęboko nabyta?

zgłoś

hossa
12 stycznia 2012 o 11:15

i jak cię nie czytać?

zgłoś

milena
12 stycznia 2012 o 11:22

właśnie, czytam i czytam to jest wiersz...

zgłoś

hossa
12 stycznia 2012 o 11:15

Nie mogą się skończyć i dobrze, bo należy mówić o takich kobietach. Niosły gwiazdę na ramieniu. To ich „niedoskonałość ciała” została naznaczona. Niektóre przeżyły ,niektóre nie. Ale one wciąż pamiętają aż do zdarcia naskórka. Bo jak można zapomnieć , jeśli nie można zrozumieć, dlaczego to właśnie one musiały się żegnać. I musiały patrzeć na pożegnania. Przychodzą więc w długich wierszach. Drażnią przechodniów smutkiem. Czy są nudne? Czy wiersze o śmierci są nudne? Pewnie madame wolałaby uwolnić się od pamięci zanim pójdzie na koniec świata. No ba, każdy by tak chciał. A przechodnie pewnie wolą zajmować się własnymi sprawami niż narażać się na niepotrzebny dotyk dziwnej madame. Przecież wystarczająco zwariowany jest ten ich własny świat doczesny.

zgłoś

oczy jak pustynia
15 stycznia 2012 o 00:33

z końcówką się nie zgodzę:-)).

zgłoś

ike
15 stycznia 2012 o 00:47

no, Oczy, choć raz zgodni jesteśmy; nie to ze mogą, ale nawet powinny się skończyć, może już się kopńczą ? odpukać ?

zgłoś

oczy jak pustynia
15 stycznia 2012 o 00:53

smoku:-)))). a tak przekornie: madame Job była długa? (odpukaj)

zgłoś

ike
15 stycznia 2012 o 01:07

a nie ? nie dość ze długie, to jeszcze poskręcane jak owcze runo :(

zgłoś

oczy jak pustynia
15 stycznia 2012 o 01:10

ale jesteś przewrotny :-))) pora zliczyć owce:-)

zgłoś

ike
15 stycznia 2012 o 01:12

tak; i wypchać siarką i trocinami

zgłoś

oczy jak pustynia
15 stycznia 2012 o 01:14

Jakbym wiedziała, że wpadniesz i zostaniesz na śniadaniu...:-)))

zgłoś

ike
15 stycznia 2012 o 01:17

łobiecanki cacanki :(

zgłoś

oczy jak pustynia
15 stycznia 2012 o 01:19

no tak, dobranoc, co się będziemy czarować:-))

zgłoś

ike
15 stycznia 2012 o 01:24

wiedziałem, że jesteście czarodziejką, oczy

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
15 stycznia 2012 o 11:51

Touche!

zgłoś

Darek i Mania
15 stycznia 2012 o 11:56

dobrze napisane :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się