Jak okruchy szkła z bizantyjskiej mozaiki,
odłamki zdań spod wieży Babel, jak ciągle zielone
liście z dawno wymarłych drzew – jesteśmy
skazani na fragmenty.
Niektórzy wierzą, że istnieje całość
opowiadana mową minaretów, reliefów, sklepień
i baśni, przepisanych w wersety z głosu wzywającego świat
na salat - szachrit - jutrznię, inni sens zamykają w chwili
przybierającej postać gladiatora albo błazna. Można też
milczeć o znaczeniach, czerpiąc z mądrości ptaków, drzew,
kamieni - lub iść za nutą, słowem - aż do początku, żeby zostać
na brzegu świata i słuchać rozbitej historii.
Muzyka potrafi się bronić przed głuchym, gdy ją nakłania
do jarmarcznej śpiewki - kąsa nieprawdą, jak wąż umyka,
zostawiając ślad – fałsz, kakofonię. Poezja uciec nie umie,
bo prawie każdy pisze, czyta, każdy czuje – więc jest z nią
po imieniu, przy stole ją sadza do łóżka bierze, stroi
na swojską modłę rymem lub na biało, aż zapomni,
skąd przyszła, jakie ma zadanie - zacznie rodzić wiersze
podobne do gospodarzy, posłuszne od pierwszego
płaczu i bystre – szybko podchwycą ulubione frazy,
żeby podobać się jak to, co znajome, podane odświętnie
bo w metaforze, a więc liryczne, cokolwiek liryka znaczy
dziś, kiedy każdy może ją zrobić sobie z pustki,
tęsknoty, z poglądów w prawo, z przekonań
na lewo, z miłości spełnionej, z chorego kochania
- jak prędki obiad dla zajętych czym innym,
a jednak głodnych.
Nazwano mnie świętą krową i odmówiono zdolności
współczucia, tylko dlatego że próbuję zajrzeć w oczy
tej pogodzonej z losem kapłance - miała przecież służyć
w nieszczęściu, szukać szczelin, przez które sączy się światło
potrzebne zmarłym, żeby smierć ich nie zwiodła, miała śpiewem
sprowadzać koniec do początku – a dzierga serwetkę,
dla usprawiedliwienia wymyślając dziwne wzory.
świetny tekst, wnikliwy i mądry.
zgłoś
Nie wiem, na pewno nie był pisany dla zabicia czasu, chociaż nie mówi tak i tego, co by się powiedzieć chciało, dzięki:)
zgłoś
"jesteśmy skazani na fragmenty" wydaje mi się kluczem całości, symbolem, który ogarnia całą nieporadność zmagania się ze słowem i jego samozwańczymi kapłanami. Pozdrawiam :)
zgłoś
Dziękuję:)
zgłoś
do wielokrotnego czytania; bardzo dobry, pozdrawiam:)
zgłoś
To się cieszę, dzięki:)
zgłoś
całość ekstra ale ostatnia naj , taka miękka;) wojowniczko, no.
zgłoś
No widzisz, prędzej czy później tak to się kończy;)
zgłoś
eee tam , się przejmujesz, a ja żałuję, że nie miałam takich wojowników w szkole, tylko nudziarzy, tera muszę nadrabiać zaległości zamiast pisać poematy ;)
zgłoś
ło matko, przypomniałaś mi moją polonistkę:) taką, że się czekało na te jej lekcje jak na gwiazdkę:) pani profesor Helena Tor, a co, niech w eter leci:))))
zgłoś
niech leci, jeśli była warta:) ja pamiętam tylko tych nauczycieli, którzy byli w stanie mnie zainteresować , zarazić pasją, i w moim przypadku przedmiot był obojętny, przede wszystkim liczyła się charyzma belfra, pozostali , nieciekawi ,gdzieś przepadli w pamięci:) obserwuję to samo u własnych dzieci. Niech leci w eter:)
zgłoś
i cóż mam powiedzieć? nie znam się. piszę na czuja. powiem więc jedynie, jakie są moje odczucia. tekst poprowadzony pięknie. zwieńczony celną pointą :)
zgłoś
I cóż odpowiedzieć? Dziękuję za czytanie:)
zgłoś
trochę yymm groteska, trochę kabaret... jakby wodewil ... na koniec szukanie zrozumienia - porozumienia.... i co dalej? dziwne wzory...?
zgłoś
No ok, ale ze mnie Homer jak z koziej..., więc i sławy nie gwarantuję:)
zgłoś
a szkoda, przydałby się ktoś nowy, świeży i najlepiej nie mężczyzna ;)) próbuj; będę trzymała kciuki i zaciśnięte uda ;)) pozdrrrrr
zgłoś
kolejna mizoandryczka się objawiła, do tego zoilka :( koszmar jakiś ! larum czas wszcząć ? hey
zgłoś
a kto śmiał naruszyć spokój świętych krów? Jakieś to odwołanie nieczytelne dla mnie
zgłoś
to proszę przeczytać raz jeszcze z bardziej otwartą głową, pozdrrrrrrr
zgłoś
a kto to jest zoil? zoil mnie się nie otwiera głowy jestem w trakcie trepanacji czaszki. to był dowcipasek, gdyby ktoś miał przymknięty móżdżek :), i to było złośliwe, gdyby ktoś chciał skomentować, to uprzedzam, że uprzedziłam
zgłoś
jakiś ten komentarz nieczytelny dla mnie:)
zgłoś
no to jesteśmy kwita
zgłoś
:)
zgłoś
:)
zgłoś
masz coś przeciw postawom z lekką nutką myśli feministycznej panie adfui? nie pisałam o wstręcie do mężczyzn, nazbyt pochopnie wyciągasz wnioski; wykrzykniki jakieś.... marna próba refutacji z nietolerancją przy pierwszym poznaniu.... zawsze tak do kobiet??
zgłoś
Refutacja pochodzi od łacińskiego refutare, oznaczającego zbicie dowodu, zaprzeczenie, pięknie, że posłużyłaś się tym słowem - odżyły szkolne wspomnienia
zgłoś
ooo, to jednak trochu zoil :) do tego skłonny do egzageracji ? czy dlatego, że femininum ? lekkość? zoil - relatywistka :) uda lekko zaciśnięte :) a ta refutacja to gdzie ? ha, już wiem, je m'en fous? będzie drugie poznanie? :)
zgłoś
świetny tekst
zgłoś
walki na trumlu jak i innych portalach mam w głębokim poważaniu, ale obok TAKIEGO pisania nie mogę przejść obojętnie. więc za Florianem; świetny ..., pozdrawiam:-)
zgłoś
w poezji nie ma "pomiędzy" , jest albo jej nie ma - to raz:) nie należy mylić świętej krowy z bykiem, ona nie roztrzaskuje, jeno z bezsilności ryczy - to dwa; należy tak prowadzić, żeby słów nie roztrzaskać o przydrożne drzewa, sikimory i inne:) miłego również
zgłoś
krowa tylko się żali głośno nad roztrzaskaną porcelaną, bo trzeba ostrożnie, w pudełkach wyściełanych przechowywać i delikatnie trzymać w palcach, podziwiając refleksy najszlachetniejszych odmian herbaty, a nie nescę z cremoną popijać, a potem do zmywarki:)
zgłoś
sztuka komunikacji polega na spotkaniu, oooo, na tym "pomiędzy" właśnie:) jeśli do czytelnika jak do krowy i to w dodatku z założeniem, że może wziąć na rogi, to z przepływu info - nici:) lepiej czytelnika wydoić, czasem poi zdrowo, choć takie mleko prawdziwe nie każdemu smakuje:)
zgłoś
boszsz, to i pazury ta krowa ma? a cóż to za gatunek? krowulec?
zgłoś
Heh, no z tym rozumieniem to na dwoje babka... Wiem, że pisałaś o mnie:) Nie o wierszu przecież, a to on jest, powinien być, bohaterem tego słupka:))))Tylko że fajniej o autorce, że głupia albo chamka, a lepiej - jedno i drugie:) Wiesz, wyczułam od razu intencje, myślałam, że intuicja zawodzi. a jednak nie:) Wiersze interesują Cię w nikłym stopniu:) I chyba nieco irytują:))))) Ochy i achy - dlaczego taka złośliwość, przeca nie dla nich wkleiłam, ale jako odpowiedź na Twoje refleksje:) A czytelnika należy doić, naprawdę:)
zgłoś
Nie da się pomiędzy:)
zgłoś
No nadal o mnie jednak:) Nie o niniejszym wierszu:)Pytanie retoryczne zawiera odpowiedź zazwyczaj:) Nie jestem droga, ani twoja:) Dojenie czytelnika - to korzystanie z jego obserwacji i uwag:)Nigdzie w swoich poczynaniach nie dostrzegam chamstwa, chyba schamiałam do reszty.
zgłoś
Chociaż nie, niektórzy szczerą ocenę tekstu nazywają chamstwem:)))
zgłoś
Heh, ja bym 100 punktów oddała za jedną rozmowę Czytelnika z moim tekstem, ale, jak widać - pomyłka:)
zgłoś
dziękuję:) w imieniu krowulca:)
zgłoś
dobry, mądry tekst
zgłoś