12 listopada 2011

poezja

Prorok
Prorok

Głęboko

Najdroższa z moich przyjaciół.

Miała smutną, bladą twarz i sine zamsze powiek
Miała piekielne oczy zupełnie jak pustynia
Żyła cicho we mnie. Umierała w mojej głowie.
Żyła jak zaklęta i nikt nie chciał jej odczyniać.
Przeszłość tak obficie krwawiła otwartą raną
jakby dusze wojowników trafiały do nieba
przecież wszyscy są chorzy, nie wszystkich przebadano
tylko Dmowski wygląda jakby ciągle się gniewał.
 
Przestań się marszczyć Roman, już nie ma o co walczyć
Tak dumnie idziemy, krzycząc, że jesteśmy wolni
Dopiero jutro, schowani w tryb czysto wasalczy
Dopiero jutro zbrzydnie nam znowu nasz pierdolnik.

oczy jak pustynia
12 listopada 2011 o 00:57

a tak zupełnie przypadkiem (?) znalazłam tu swoje oczy:-)) i marszczę się (w zamyśleniu) jak Romek.... od brwi:-)

zgłoś

oczy jak pustynia
12 listopada 2011 o 01:08

"Miała piekielne oczy zupełnie jak pustynia"- masz pamięć, wzrokową?

zgłoś

Prorok
12 listopada 2011 o 01:30

Tak, mam pamięć wzrokową:) I nie ma tu żadnego przypadku, pozwoliłaś mi ująć w słowa coś, co od dawna chodziło mi po głowie, stąd taki "hołd":)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się