15 października 2011
TTT(Taki Tyci Trybik)
I zeszła kwaśna noc, wieczornym wybuchem latarni,
a jabłka lampionów przegoniły mrok ciemności
i Neron z Judaszem, mizerni i marni
w zimnej śmierciopustce, znudzeni grali w kości.
Za brudną szybą szalała jesienna pożoga
ciskając klonowe liście obłędną spiralą
A ja, patrząc w okno, mówiłem do Boga
że widzę tam oczy koloru curacao
Pioruny gromko biły mi myśli chore
czekałem aż przyjdziesz, już czułem cynamon
i czułem, że żyję, i czułem że tonę
w obłędnych oczach koloru curacao.
Cichutko wstałem tuż nad ranem
usta miałaś takie blade
a te oczy, moja Dirae
zawsze będę szedł Twym śladem.
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat