24 października 2011

poezja

anhelus
anhelus

psychonuklearyzm


światła miasta płoną
kulturą Nazwanych oślepiają
produkując nieletnich tetryków
 
geneza ludzkiej psychiki
na której zakończyłem edukację
przerywa sen każdej chwiejnej
nocy kiedy nie leżę sam
 
zacząłem gubić ciało
przykryte markowym t-shirt'em
odpada wolniej kawałek po kawałku
odnajduję nas w biało-czerwonych
zębach uśmiechających się bilboardów 

Stefanowicz
24 października 2011 o 22:56

Tyleż ciekawie, co hermetycznie, niezrozumiale. Znałem kiedyś kogoś, kto tak pisał, ale on nie miał takiego napakowanego awataru :)) Wrócę. Pozdrawiam

zgłoś

anhelus
25 października 2011 o 14:23

z hermetyzmem toczę walke,ale to zamiłownie trudno przezwyciężyć...a co do awataru-lubię sobie utrudniać ;)

zgłoś

anhelus
25 października 2011 o 14:23

oczywiście - pozdrawiam

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
25 października 2011 o 14:37

Tytuł mówi wszystko:) Podoba mi się:)

zgłoś

Monika Joanna
25 kwietnia 2012 o 21:17

Ech, ta kultura masowa... pasuje do mojego wiersza Ślady istnienia, chyba piszemy bardzo podobnie....:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się