6 kwietnia 2014

poezja

Sylvia
Sylvia

Czasoprzestrzeń

Przez chwilę
zamotałam się
w czasoprzestrzeni
Zegarki przestały tykać
W tym jednym momencie
wróciło
to
co
chciałabym zapomnieć
Dawne rany odżyły
I umarłam
ze wstydu
Zamotana
w czasoprzestrzeń
rytmu serca

Jan Łukaszewski
7 kwietnia 2014 o 07:29

Osobiste a takie prawdziwe :)

zgłoś

alt art
7 kwietnia 2014 o 15:24

moja klepsydra też nie tyka; stanęła na za pięć dwunasta; i sam już nie wiem..

zgłoś

doremi
8 kwietnia 2014 o 00:17

po co te zegary...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się