26 września 2011
***
Każda minuta jest tylko
umowną kwestią,
której nie możesz dotknąć.
Ten wieczór zaistniał
tylko po to, by zapomnieć.
Przecież i tak nic
już się nie zdarzy w
sensie poznawczym.
Znowu mam ugięte kończyny
a mięśnie
napięte z przerażenia.
Zasłonięty dymem długopis
podpowiada mi, jak wypełniać
przestrzeń.
Czuję, jak tafla szkła
trzęsie się od muzyki
i wspomnień. Konieczne
zdarzenia odpycham,
wyrzucam poza obszar
spokoju.
W niepewnej pozycji po
orbicie się ślizgam,
w rytmie oczekiwania i
wszystkiego,
co sprawi, że poczuję się
lepiej.
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek