Nie można nienawidzić, ale trzeba pamiętać, głupotą jest zamykanie się w sobie; zwłaszcza, kiedy jesteśmy kolejnym pokoleniem, tym bez ran i bez blizn.
Bo historia nie ma jednego oblicza. Ja pokazuję akurat to i nie rozumiem, czemu mnie atakujesz?
Po prostu napisałam jest, że głupotą jest zapominanie, bo historii zapominać nie można. Można za to odkrywać kolejne karty.
A ta pocztówka jest tylko jedną stroną medalu. Nie twierdzę, że wszyscy powymierali - z kimś żywym te rozmowy prowadziłam. Wojny i reżim są niesprawiedliwe, ale ktoś na nich zyskuje, zawsze. A ludność cierpi na tym.
Pocztówka ta mówi o akcji "Wisła" zorganizowanej przez Wojsko Polskie w 1947 roku; było to przymusowe przesiedlenie Łekmów na zachodnie tereny Polski; w ubiegłym tygodniu prowadziłam badania na Łemkowszczyźnie, ludzie ze łzami w oczach mówili mi o tej tragedii, bo to była istotnie dla nich tragedia, walczyli o Polskę w czasie wojny, a tuż po wojnie nagle pozbawiono ich domu, ziemi, całego majątku, budząc około czwartej w nocy i dając dwie godziny (w niektórych wsiach nawet tyle nie dostali) na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy, zapakowanie do wagonów na bydło i niekończącej się podróży w miejsca, gdzie ludzie ich nie chcieli (władze prowadziły propagandę wśród ludności, nazywając ich Ukraińcami i upowcami, co miało taki skutek, że do dzisiaj niektórzy patrzą na nich jeszcze przez ten pryzmat). Wielu trafiło do obozu w Jaworznie. Ogólnie, nieciekawe czasy silnej komuny. Dopiero po śmierci Stalina i w czasie odwilży zaczęli wracać. Okazało się, że nie mają już gdzie, bo ziemię rozsprzedano, tak jak lasy, domy poniszczono. Do tej pory procesują się z państwem o swoje prawa. A prawo ma ich gdzieś.
Też tak sądzę. Ale jak widzisz, to były czasy, kiedy za wszelką cenę Stalin chciał rozbić dobrze zlepioną Polskę i wprowadzić ludzi w konsternację, spowodować zamieszki, by nie mieli czasu zastanawiać się nad polityką. A rozbite państwo nie funkcjonuje dobrze. A dzisiaj... niektórzy "skomuśnili" się do szpiku kości. Nikogo nie obchodzi ludzka krzywda.
historia się powtarza - tyle że teraz demokraci sobie dają a innym zabierają a media zamiast propagandy nakręcają jakieś g-ważne rzeczy zamiast bardzo istotnych dla większości ludzi spraw -ogłupić i zamknąć usta to dalej motto ":rządzących" a nie służących państwu i ludziom
wyprostowałabym minimalnie, poza tym bardzo dobra pocztówka, wymowna
zgłoś
już mi się nie chciało :D
zgłoś
kiedyś tam... wyprostuję :D
zgłoś
rozumiem, lenistwo :)
zgłoś
łatwiej nie pamiętać..
zgłoś
ci którzy pamiętają, nie mają sił już mówić
zgłoś
ubywa chcących słuchać..
zgłoś
Nie można nienawidzić, ale trzeba pamiętać, głupotą jest zamykanie się w sobie; zwłaszcza, kiedy jesteśmy kolejnym pokoleniem, tym bez ran i bez blizn.
zgłoś
Bo historia nie ma jednego oblicza. Ja pokazuję akurat to i nie rozumiem, czemu mnie atakujesz? Po prostu napisałam jest, że głupotą jest zapominanie, bo historii zapominać nie można. Można za to odkrywać kolejne karty.
zgłoś
A ta pocztówka jest tylko jedną stroną medalu. Nie twierdzę, że wszyscy powymierali - z kimś żywym te rozmowy prowadziłam. Wojny i reżim są niesprawiedliwe, ale ktoś na nich zyskuje, zawsze. A ludność cierpi na tym.
zgłoś
Po coś, co nigdy jako wolny naród nie potrafimy docenić. :((
zgłoś
Pocztówka ta mówi o akcji "Wisła" zorganizowanej przez Wojsko Polskie w 1947 roku; było to przymusowe przesiedlenie Łekmów na zachodnie tereny Polski; w ubiegłym tygodniu prowadziłam badania na Łemkowszczyźnie, ludzie ze łzami w oczach mówili mi o tej tragedii, bo to była istotnie dla nich tragedia, walczyli o Polskę w czasie wojny, a tuż po wojnie nagle pozbawiono ich domu, ziemi, całego majątku, budząc około czwartej w nocy i dając dwie godziny (w niektórych wsiach nawet tyle nie dostali) na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy, zapakowanie do wagonów na bydło i niekończącej się podróży w miejsca, gdzie ludzie ich nie chcieli (władze prowadziły propagandę wśród ludności, nazywając ich Ukraińcami i upowcami, co miało taki skutek, że do dzisiaj niektórzy patrzą na nich jeszcze przez ten pryzmat). Wielu trafiło do obozu w Jaworznie. Ogólnie, nieciekawe czasy silnej komuny. Dopiero po śmierci Stalina i w czasie odwilży zaczęli wracać. Okazało się, że nie mają już gdzie, bo ziemię rozsprzedano, tak jak lasy, domy poniszczono. Do tej pory procesują się z państwem o swoje prawa. A prawo ma ich gdzieś.
zgłoś
Tak postanowiłam trochę określić temat, żeby był bardziej czytelny. Bo tutaj nie o Polaków chodzi :)
zgłoś
Też tak sądzę. Ale jak widzisz, to były czasy, kiedy za wszelką cenę Stalin chciał rozbić dobrze zlepioną Polskę i wprowadzić ludzi w konsternację, spowodować zamieszki, by nie mieli czasu zastanawiać się nad polityką. A rozbite państwo nie funkcjonuje dobrze. A dzisiaj... niektórzy "skomuśnili" się do szpiku kości. Nikogo nie obchodzi ludzka krzywda.
zgłoś
Usti, to jest piękna kultura, częściowo też nasza, bo słowiańska i cieszę się, że ktoś o tym mówi!
zgłoś
historia się powtarza - tyle że teraz demokraci sobie dają a innym zabierają a media zamiast propagandy nakręcają jakieś g-ważne rzeczy zamiast bardzo istotnych dla większości ludzi spraw -ogłupić i zamknąć usta to dalej motto ":rządzących" a nie służących państwu i ludziom
zgłoś
prawo lubi jednostki "elytarne" a mniejszość ma gdzieś
zgłoś
To też prawda.
zgłoś
fakt mamy tu niedaleko dwie wioski łemkowskie, tradycje są kultywowane i są licznie odwiedzane:)
zgłoś