3 października 2011

poezja

Ustinja21
Ustinja21

padlina

rozpuściła więc warkocz
ale że włosy słabe bo tak często trzeba było korzystać z prostownicy
książęta spadali w dół topiąc się w kałużach
 
ich złote marzenia roztrzaskane na kamieniach węszyły za tęczą
a tu ani burzy ani kropelki cudu
 
głodne anioły zbierały liście paląc ogniska z październików
 
a popiół księżniczka wdychała
dla zabawy
 
na stuletni sen
 
 
3.10.2011r., Rz.

Slawrys
3 października 2011 o 20:46

:) dowcipne, czy wersyfikacja również ze specjalną dedykacją dla topiących się w kałużach ? :)) książąt :)

zgłoś

ike
3 października 2011 o 21:19

wiem, lubisz, by Twoje wiersze posiadały :); trudno; to może książęta będą spadać w górę ? niepleonazmowo? :) węszyć: kogo, co ; i popiół wdychała? to dym za to pożerać musiała chyba ? ; hey

zgłoś

Ustinja21
3 października 2011 o 21:32

Dym dla Boga, wiese :) A popiół można wciągać ;P

zgłoś

ike
3 października 2011 o 21:44

w zaczarowanym kraju baj-baju często się takie rzeczy zdarzają :) szczególnie zielonookim rusałkom :) hey

zgłoś

Ustinja21
3 października 2011 o 21:47

Jeśli są zielonookie to owszem ;P nie znam się na zielonych oczach ;P

zgłoś

ike
3 października 2011 o 21:55

ale za to spadanie w dół idzie Ci nieźle ? eh, Młode

zgłoś

Ustinja21
3 października 2011 o 22:09

tylko w dół, grawitacja mi nie służy, niestety ;P

zgłoś

Ania Ostrowska
3 października 2011 o 21:48

podziwiam Twoją wyobraźnię :)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
3 października 2011 o 23:35

Wiesego należy słuchać. Tekst poprawić, bo warto.

zgłoś

Ustinja21
4 października 2011 o 17:50

Rację masz :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się