19 września 2011

poezja

Ustinja21
Ustinja21

niedosen

pieprzona choroba.
zamykam oczy
widzę studnię
 
przy niej stoisz ty
z białą różą w dłoni
 
milczenie głębsze niż horyzont
solą w oku
 
róża ma kolce
przekłute palce
to znowu będę ja
 
ze smutkiem ci do twarzy
szepce
 
otwieram oczy.
pieprzona choroba.
znowu widzę studnię.
 
 
19.09.2011r., Rz.

Miladora
20 września 2011 o 00:36

Ustinko, dobrze jest, tylko masz dwie twarze - "palce przy twarzy/ci do twarzy". Palce przy oczach, palce na ustach czy tp? ;) Pieprzona (moja) choroba, znowu widzę błędy... ;))))) Buziak. ;)

zgłoś

Bazyliszek
20 września 2011 o 01:13

hej mniej jest wiecej:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się