w wieczór zamykasz szczelnie okna
a tam zostaje letnia pora
i rozgwieżdżona suita nocna
grająca w duszy pasją doznań
wszechświat przemawia gwiezdnym blaskiem
czeka aż wyjdziesz spod prysznica
wrócisz do wspomnień lata śladem
nim zauważysz będzie świtać
i znów impresja wschodem słońca
zagra barwami ciepły nokturn
dzień się obudzi w pełnych pąkach
nim błyśnie żarem w słońca ostrzu
zanim napiszesz źle o lecie
przeczytaj wiersze z listopada
z ręką na sercu mów że lepiej
z bezbarwnym grudniem się dogadać
Romantyczne
zgłoś
Póki lato.
zgłoś
w mroźne wieczory i poranki /powiedz jak z grudniem się dogadać/ ja jednak wolę letnie wianki/ niż gdy wiatr wieje i śnieg pada// pozdrawiam
zgłoś
powiedz jak z deszczem się dogadać/ kiedy zabiera resztki lata/ sierpień na dobre się rozpłakał/ i już się nie da go przebłagać. Witaj.
zgłoś