Proza życia więzi sny
a bez snów to same łzy
w nich skąpana jestem ja
i dodaję do dwóch dwa
a następnie do dwóch trzy
kto wyzwoli moje sny
złote łzy na szyi mam
zniechęcona ledwo trwam
trudno dalej bez snów żyć
łzy też niepotrzebne mi
z nich natrętny pereł sznur
roztrzaskałabym o mur
gruchnij nimi ... aż polecą iskry :))) cieplutko K.
zgłoś
O!.......a z iskier zrobię sobie bransoletkę
zgłoś
ekonomicznie całkiem :)))
zgłoś
Gratuluję, zatkało mnie. Pewnie z wrażenia. :>
zgłoś
No to ja w podskokach podaję Ci szklankę wody
zgłoś
I tak trzymaj...
zgłoś
:)))
zgłoś
propozycja, w walce z dysonansem: "pereł ich natrętny sznur "--> z nich natrętny pereł sznur; "roztrzaskam dzisiaj o mur"--> roztrzaskałabym o mur; spróbuj :); hey
zgłoś
dzięki za wskazówki, tekst brzmi lepiej, pozdrawiam serdecznie
zgłoś
fajnie, ze usłyszałaś :)
zgłoś