Drgającą ciszą otoczeni
wśród ukwieconych pól i łąk
karmimy się kryształowym
szafirem wieczoru
Nagle z nieba spada czułość
która marzy o przestrzeni
bo jest wolnym ptakiem
co nie lubi szarości miasta
Ze smutkiem patrzą na nas
zazdrosne ostańce i wbrew
sobie wytyczają nam leniwie
białą drogę do miłości
znajome obrazy :)
zgłoś
beznadziejna grafomania- już od pierwszego wersu. Proszę więcej czytać.
zgłoś
Odp. 1. proszę nie pisać: beznadziejna , bo ja nadziei na poprawę nie tracę 2. grafomania; to subiektywne, opisałam w wierszu swoje odczucia w zetknięciu z piękną przyrodą Jury 3.Jaka lektura Pana zdaniem mogłaby mnie "nawrócić" na właściwą drogę? Dziękuję za zainteresowanie i radę
zgłoś