21 lipca 2011
21 lipca 2011, czwartek ( Dziennik pisany po śnie )
Znowu dzisiaj aura nam nie sprzyjała. Z wyjatkiem półgodziny z rana, Potwór i ja siedzieliśmy w domu. Trochę posprzątaliśmy, póżniej z godzinę zasypiała, aż w końcu otrzymała odpowiednią dawkę mleka i zasnęła. Wtedy mogłem dokończyc umieszczanie "Anioła zemsty". Teraz walczymy z krokodylem co połyka klocki i chrupie przy tym (taki odgłos chrupania). Teraz stoi obok mnie i kurczowo trzyma sie spodni. Nie chodzi jeszcze.
18 marca 2026
wiesiek
18 marca 2026
violetta
17 marca 2026
wiesiek
17 marca 2026
sam53
16 marca 2026
Jaga
16 marca 2026
wiesiek
16 marca 2026
Jaga
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt