25 lipca 2011

poezja

antonia
antonia

Czekałam na sen

Czekałam na sen
długi, kojący, kolorowy.
Nie mogłam zasnąć.
 
Nadszedł niespodziewanie,
popłynęłam na chmurce do gwiazd.
Wiatr tulił mnie w ramionach
i całował włosy.
Czułam się lekko jak anioł.
Chwila szczęścia...
Nagle obudziłam się,
bez chmurek, bez gwiazd, bez wiatru.
Sen okazał się drzemką,
znów muszę napić się melisy.
Może następny będzie jeszcze piękniejszy?
 
Czekam na sen,
czekam na ciebie...
 

Małgorzata Krupińska-Nowicka
10 września 2011 o 12:01

napisałabym raczej "chmur", bez zdrobnienia.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się