10 lutego 2012

poezja

Emma B.
Emma B.

K czy M, a może inaczej

spróbowałam jak to być kobietą
nawet wyszłam za mąż
urodziłam dzieci
poza tym nic nie wymaga
używania płci
mężczyźni też gotują nieźle
tranwestyta pierze swoje rzeczy
a ten chłopak z naprzeciwka
tak pięknie całuje tego z deskorolką
z wyjściem za mąż  nic nie dało
nazywają mnie rodzicem

Szel
10 lutego 2012 o 03:27

siw mi podoa i juz

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 03:41

:) to efekt pokręconych przemyśleń popogrzebowych Noblistki

zgłoś

Szel
10 lutego 2012 o 04:17

hmm wiesz co Basiu moje mysli odbiegaja od tych wieklosci

zgłoś

Szel
10 lutego 2012 o 04:23

z na przreciwka*

zgłoś

Szel
10 lutego 2012 o 04:54

wiesz o czym teraz mysle? o tych ludziach ktorzy polepszyli swoj los gdzies tam na emigracji i maja czelnosc zapytac , po co wyciagasz reke zebraku, czy tak powinno wygladaC TWOJE CZLOWIECZENSTWO

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 11:26

płaci się dużą cenę za polepszenie doli, często większą niż pokazuje się światu.

zgłoś

budleja
10 lutego 2012 o 09:59

bardzo dobry tekst i wcale nie masz pokręconych przemyśleń, wręcz przeciwnie, Twoje przemyślenia jak są najbardziej zdrowe:))

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 11:44

tak, była pusta przestrzeń za trumną Noblistki, więc pomyślałam o jej poezji i zastanawiałam się nad uniwersalnością, nad przyjaźniami i więzami rodzinnymi, które były tak skrzętnie maskowane.

zgłoś

sisey
10 lutego 2012 o 11:50

Nie wierzę, że transwestyta pierze cokolwiek. W końcu to jednak facet, a ci jak wiadomo absolutnie nie wchodzą do łazienki. Wolne miejsce w kondukcie, się podoba.

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 12:06

pierze, pierze, znam świetnych facetów, którzy jak to na facetów przystało wszystko robią lepiej, więc i piorą też. To miał być żarcik - właśnie odeszłam od pralki, to pranie to na pustyni lub wspinaczce.

zgłoś

budleja
10 lutego 2012 o 11:50

w takich okolicznościach Emmo nic dziwnego, że prawdziwi przyjaciele zostają z boku:))

zgłoś

Konrad Redus
10 lutego 2012 o 13:02

a ja w tym widzę sarkazm, choć to może nostalgia za tym, że kiedyś nie krzyczano tak o prawach mniejszości seksualnych, taki nietolerancyjny wiersz o tolerancji; co do aniołów, to występują pod imionami męskimi i jako mężczyźni w głównej mierze zostali zobrazowani, sprawa wygląda jednak całkiem normalnie - anioły to dusze zmarłych, nie ma czyśćca, jest zastęp niebieski

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 13:18

wróciłam, aby pójść za tropem twoich rozważań. Tak masz rację jest sarkazm. Anioły to po polsku kojarzą się z płcią bo: ten anioł, a tak na prawdę to są bezpłciowe i o tym mowa. Spieszę wyjaśnić, że nostalgii za milczeniem nie przejawiam, wręcz odwrotnie jestem bardzo za akceptowaniem różnorodności tylko tej, która nie krzywdzi drugiego człowieka - zero tolerancji dla deprawacji nieletnich. Z niedouczenia widzimy tylko czubek lokalnego nosa, a historia uczy o różnorodnych nastawieniach do pojęcia płci na przestrzeni wieków i w zależności od szerokości geograficznej.

zgłoś

Konrad Redus
10 lutego 2012 o 13:24

różnorodność, która nie krzywdzi drugiego człowieka? jaka to niby? no i deprawacja nieletnich... martwiłbym się bronią w sklepach z zabawkami, a nie marszem równości czy wolnych konopii

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 13:34

Konradzie, tu nic nie ma do rzeczy parada równości, w ogóle o niej nie myślałam. Czasem sugerujemy się kontekstem w tym wypadku myślę, że wiekowym i tym, że nie rzucam mięsem po Trumlu. Wiesz wiele lat byłam i pracowałam wśród arabów śródziemnomorskich dodam dla przybliżenia. Ciekawe zderzenie kultur, weryfikacja mojego przeświadczenia, że zostałam mądrze wychowana przez moich rodziców. Anioł dla mnie to osoba o neutralnej seksualności i tyle, a czy pójdzie na paradę równości to jego sprawa, może tam ma podopiecznego?

zgłoś

Konrad Redus
10 lutego 2012 o 13:36

więc rozchodzi się o anioły, wybacz zatem nie zrozumiałem wiersza - chciałbym jednak zaznaczyć, że nie ma dla mnie absolutnie żadnego znaczenia ile masz lat i to czy rzucasz mięsem, wiersz jest wiersz, a ja staram się nie łączyć tekstu z autorem

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 13:40

to bardzo się cieszę, ale czasem myślę, że jestem trochę archaiczna w swoich zachowaniach, więc to chciałam powiedzieć tak, żeby trochę wyjaśnić. Pozdrawiam najserdeczniej Konradzie

zgłoś

q
10 lutego 2012 o 13:26

bardzo mi bliskie ujęcie kwestii płciowości, w której okowach jak sądzę zbyt sztywno tkwimy zapieczeni... wiersz udany :)

zgłoś

Emma B.
10 lutego 2012 o 13:35

dzięki wielkie

zgłoś

ezo**
10 lutego 2012 o 16:20

ciekawe spojrzenie na K i M :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się