Dostałam nową rolę, zamieniłam się w niewolnice własnego serca, które zdążyło ogarnąc też mój umysł.
Kolejny dzień zagadka, tym razem nie wiem jak ją rozwiązac, bo zdaje sobie sprawę z tego, że wcześniejsze wyjście było błędem pełnym wściekłości i nie zrozumienia.
Tylko kiedy w końcu i ja zostanę zrozumiana?
Bojąc się co przyniesie jutro, pełna smutki i niewiedzy cieszę się dzisiaj.
Po raz pierszwy sama musze znaleśc rozwiązanie. Szkoda, że mój umysł nie jest pełen racjonalizmu i mądrości niczym u Dr Temperance Brennan psotaci z serialu " Bones ".
nie rozumiem
zgłoś
miała takie obawy pisząc: kiedy w końcu i ja zostanę zrozumiana..
zgłoś
to jest nas więcej, nierozumniomncych
zgłoś
najwięksi czekają na zrozumienie..
zgłoś
nie ogladam seriali i też nie rozumiem - a myślałem, że jestem najlepszy z j. polskiego :(
zgłoś
" Malarzu, nie rzygaj na swe obrazy, bo kiedy umrzesz, obrazy gotowe narzygać na Ciebie "
zgłoś
Jakie szczęście że nie jestem malarzem ;) mogłabyś poprawić trochę ten text (ogarnąć, rozwiązać, zdaję, muszę, znaleźć, postaci . Ciekawy pomysł z tym uzależnieniem od serca :)))
zgłoś