Mam coraz częściej nieodparte wrażenie, że wiele Twoich grafik pozostaje w komplementarnym związku z wieloma moimi tekstami. Muszę tylko znaleźć czas na fizyczne przypasowanie...
PS. Miałam kiedyś sen, w którym miasto - coś jak hybryda: Kraków-Gdańsk miało taką własnie postać, było omszałym, szmaragdowobrunatnym gigantem rodem z Lovecraftowskich podwodzi; jak z Twojego obrazu.
szkoda że zdjęcie spłaszcza fakturę
zgłoś
Albo odwrotnie ;)
zgłoś
Niepokojące, ale interesujące.
zgłoś
Moje ulubione zestawienie kolorów.Świetne!
zgłoś
Merci.
zgłoś
mogę się nie znać, ale mi się podoba
zgłoś
Ja też sie nie znam :) dzięki.
zgłoś
cudnety robisz rzeczy z płaszczyznami. wabi mnie ta zdolność tworzenia wejść do tego, co nieotwarte
zgłoś
Mam coraz częściej nieodparte wrażenie, że wiele Twoich grafik pozostaje w komplementarnym związku z wieloma moimi tekstami. Muszę tylko znaleźć czas na fizyczne przypasowanie...
zgłoś
PS. Miałam kiedyś sen, w którym miasto - coś jak hybryda: Kraków-Gdańsk miało taką własnie postać, było omszałym, szmaragdowobrunatnym gigantem rodem z Lovecraftowskich podwodzi; jak z Twojego obrazu.
zgłoś
Hybryda Gdańsk i Krakowa? Kościół Mariacki nad zatoką? Hmm, ciekawe.
zgłoś
Interesting... indeed!
zgłoś