14 grudnia 2011

poezja

Arwena
Arwena

czekolada

rozpuszczam się w zimie
euforia krzepnie na cudzym języku 

nadziewana smakiem spóźnionego wina
przez żelazną wolę rdzewieję 
od dna dzieli mnie tylko
kilka stopni ciepła 

nikt nie stawia schodów w dół
to tylko
moja słodka schizofrenia

Joanna Danuta Bieleń
14 grudnia 2011 o 09:37

Zaskakujące zakończenie - bardzo mi się podoba. Całość też:)

zgłoś

Anna Maria Magdalena
14 grudnia 2011 o 10:18

:)) podoba sie

zgłoś

Kajus
14 grudnia 2011 o 10:19

:)))

zgłoś

Istar
14 grudnia 2011 o 10:25

:)) dziękuję

zgłoś

PatrycjaŻurek
14 grudnia 2011 o 11:19

ach, czekolada :D

zgłoś

agnieszka_n
14 grudnia 2011 o 12:10

dla mnie super! działający bardzo :)

zgłoś

Istar
14 grudnia 2011 o 12:11

buziaki :)))

zgłoś

Kajus
14 grudnia 2011 o 12:14

jak ...czekoladowo ... pysznie :)))

zgłoś

Istar
14 grudnia 2011 o 13:28

ta czekolada nie jest słodka, nie o tej porze roku

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
14 grudnia 2011 o 23:51

Niezłe, niezłe i wcale nie przesłodzone...:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się