mogłam być górą albo
lubczykiem przyszłam boso
bez pytania skąd ta blizna
na policzku
niewygodnie rosnąć
w zaciśniętej pięści
jednym cięciem odpaść od ciała
zgniło i żadne tam lulajże jezuniu
zaropiałe sutki od dziecka
nie chciałam być dorosła
porzuciłeś mnie
jak zdechłego motyla
skrzydła podarowałeś komuś
tak wylęgają się ćmy
Brawo, jak dla mnie- doskonały wiersz
zgłoś
Flo :) dzięki
zgłoś
Dobry.
zgłoś
dziękuję :) ale chyba może być lepszy..
zgłoś
Cytując Azję: "Nie spieprz swojego [dobrze], przez [mogłoby być lepiej]..." - Wszystko mogłoby... Ale po co gdybać? :)
zgłoś
ok więc proszę :)
zgłoś
Dziękuję
zgłoś
to ja dziękuję
zgłoś
tylko myślę że takiego pióra nie znajdę wśród moich
zgłoś
Znajdziesz - masz dużo czasu na odnalezienie dziadowskiego rysika.
zgłoś
PS Wyciąłbym "innemu" z przedostatniego wersu.
zgłoś
tak :)
zgłoś