1 grudnia 2011

poezja

Arwena
Arwena

poet ów manifest listopadowy

łatwo zmyślać
gorzej domyślać
tak!
nasze słowa leżą pod wycieraczką
jak zasuszone gówno
czasem wdepniesz
ale się nie klei 
więc i nie roznosi


nasza poezyja składa się z groszy
nosimy je w dziurawych skarpetach
dlatego gubimy płenty


kaśka z warzywniaka tak nie lubi
bo ona się nie domyśla że tytuł
chwali pana 
a pan ma zadane nie tłumaczyć
tyle że kaśka rymuje
więc pan nie łapie łapek

niezręcznie bigosić
kiedy rosół bulga w garze
śmiać kiedy trumna wyrasta na parapecie
krzyczeć kiedy kobieta grzeszy na mężczyźnie
a on zdrowieje bo przez chwilę pomyślał
że ten wiersz jest dla niego

hossa
1 grudnia 2011 o 20:38

i to jest bardzo dobry tekst

zgłoś

hossa
1 grudnia 2011 o 20:40

dla mnie oczywiście, że dodam, bo znawcą nie jestem ;)

zgłoś

Wieśniak M
1 grudnia 2011 o 20:43

dla mnie też i też nie jestem znawcą:)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
1 grudnia 2011 o 20:43

fajny i bardzo trafny :) tak sądzę

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się