18 października 2011

poezja

Arwena
Arwena

puste pudełko

zastanawiam się
w co się ubrać tym razem 
zanim zaparkuje na twoim podjeździe

chcę żebyś krzyknął z podniecenia
nie strachu
 
może wplącze wstążkę we włosy
przecież nie znosisz gumek
są takie mało romantyczne
 
przyniosłam butelkę wina
pustą ale dodam jej wdzięku
wstawię kwiaty od ciebie
dostane je przecież
jak co roku
 
dawno mnie tu nie było
pachnie inną kobietą
nie ma kwiatów
paczka gumek
wystroiłam się
a ty zmieniłeś adres
 
nigdy nie zrozumiem mężczyzn
kiedy kobieta prosi czekaj
ma na myśli wieczność nie chwilę





czy jakoś tak ;) 
WW ;) 

Slawrys
18 października 2011 o 14:04

przyjemnie było przeczytać :)

zgłoś

Wieśniak M
18 października 2011 o 14:19

:)))))wzglądność czasu. człowiek się odwróci na chwilę, a obiekt westchnień nadaje się do westchnięcia:)))))

zgłoś

sisey
18 października 2011 o 14:28

Arweno, wybacz, w pośpiechu przeczytałem: a ty zmieniłeś dres. Aż dech mi zaparło, że to może nowe idzie w poezji, ale nie, chwilę wyżej każesz krzyczeć mężczyźnie z podniecenia. Najczęściej wtedy słychać: GOOOOL! Coś poszło nie tak. Logika mi mówi, że nie sposób przynieść pustą butelkę wina. Po winie, to i owszem. Tylko jakoś kłóci mi się to z obrazem kobiety parkującej autko na podjeździe, gdy puste butelki to raczej na skłoucie stają się cząstką uniwersum. Może warto by jeszcze przemyśleć ten tekst, bo zdaje się pisany był dla ostatnich trzech wersów, a to za mało. Dobrego dnia. :)

zgłoś

Arwena
18 października 2011 o 15:31

sisey to jest niepoważny tekst, mylisz się co do ostatnich wersów, reszta jak chcesz, miało być zabawnie ale widać to nie moja działka :)

zgłoś

28brrr10
18 października 2011 o 17:15

chyba wyszło jakoś tak,bo chwila też wiecznością jest mierzona:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
19 października 2011 o 10:09

chcę żebyś krzyknął z podniecenia - to zabieram:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się