2 września 2011

poezja

Arwena
Arwena

dzieci nie przynoszą bociany

niektórym dzieciom
rodzą się niedobre matki
ale ufają bogu
zbiegając na ziemię
w szmacianych trampkach
kaleczą stopy o kamienie
które podrzuca im czas

pokonując odległość
między niebem a domem
piszą listy do rodziców
wierszyki zasłyszane
od aniołów dedykują ojcom
kołysankami które najlepiej
nuci księżyc pod balkonem nocy
usypiają smutek
 
małe dzieci w zaufaniu
opowiadają dorosłym
o życiu jakie ich czeka
nie wierząc w szczęśliwe zakończenie
wracają do nieba
po kamieniach łatwiej wspiąć się do góry

hossa
2 września 2011 o 12:54

wierzą :) literówka / dlatego niektóre dzieci wracają do nieba po kamieniach - bardzo fajne, w ogóle na plus:)

zgłoś

Arwena
2 września 2011 o 12:57

przepraszam za byka :/ i dziękuję :))

zgłoś

hossa
2 września 2011 o 12:58

ja też byki robię;) najgorzej mam z "nie" razem czy osobno ;)

zgłoś

hossa
2 września 2011 o 13:00

ale tamten tytuł był fajny ;(

zgłoś

Arwena
2 września 2011 o 13:24

;)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
2 września 2011 o 13:57

Doskonała jest ta zmiana ról . Wiersz bardzo mi sie podoba.

zgłoś

Arwena
2 września 2011 o 14:06

dziękuję

zgłoś

Ustinja21
2 września 2011 o 13:58

Bardzo mi się podoba, jest autentyczny, niestety. Pozdrawiam :)

zgłoś

Arwena
2 września 2011 o 14:07

dziękuję i pozdrawiam również :)

zgłoś

Florian Konrad
2 września 2011 o 14:05

tytuł będzie brzmiał poprawnie: ,,Bociany nie prznoszą dzieci".

zgłoś

Arwena
2 września 2011 o 14:07

zastanawiałam się nad tym, ale to wiersz o dzieciach a nie bocianach, miłego Flo :)

zgłoś

Wieśniak M
2 września 2011 o 17:39

dzieci niechcianych rodziców....

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się