22 sierpnia 2011
poezja
step
nie mam ust do całowania odkąd nie potrafią się zamknąć wyglądają wnętrzności głowa ubiera wielkie kapelusze by zasłonić skrzydła nie odlecę w ostatnie pióra ubrałam poduszki na wielomnogość uszczerbków na sercu ten oddziela miłość od mądrości
Czy sny to wciąż my?, a. Może właśnie wtedy.....
zgłoś
brakuje mi dawnej Arweny, która długimi, płynnymi wersami i niesamowicie zdystansowaną, acz trafną w opisach narracją zabierała mnie w swój świat... pozdrawiam.
Potrzebne Ci, Arwenko, to "przez" i "duszy"? ;) Miłość od mądrości zawsze oddziela jakiś uszczerbek... Buźka na dobrą noc. :)
może masz rację Mi.. dzięki :))
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
Czy sny to wciąż my?, a. Może właśnie wtedy.....
zgłoś
brakuje mi dawnej Arweny, która długimi, płynnymi wersami i niesamowicie zdystansowaną, acz trafną w opisach narracją zabierała mnie w swój świat... pozdrawiam.
zgłoś
Potrzebne Ci, Arwenko, to "przez" i "duszy"? ;) Miłość od mądrości zawsze oddziela jakiś uszczerbek... Buźka na dobrą noc. :)
zgłoś
może masz rację Mi.. dzięki :))
zgłoś