2 sierpnia 2011

poezja

Arwena
Arwena

cześć, po sygnale zostaw wiadomość, oddzwonię

ludziom potrzeba wiary, szczególnie w śmierć






wyszła po cichu
stare deski w korytarzu
przegapiły moment
kapcie pod łóżkiem
ciepłe jeszcze

               więc jak

pomadka jest wyraźniej czerwona
na lekko uchylonych ustach
mów!
                 milczy

ta sukienka którą ma na sobie
źle ją znosi
nie układa się między nimi

                   nic ją to nie obchodzi

na palcach /głupio/ żeby jej nie zbudzić
wychodzę

teraz wyraźnie słyszę
jak skrzypi podłoga w korytarzu
wracam

siedzimy przy stole
dzwonie do niej

nie odbiera
telefon rozbija ciszę o żal


ono staje się kamieniem
dźwigam cierpliwie czekając na ból

Wieśniak M
2 sierpnia 2011 o 07:50

ta sukienka którą ma na sobie źle się nosi, nie układa się między nimi. Qrcze! jak Ty świetnie dobierasz słowa.:))))

zgłoś

Arwena
5 sierpnia 2011 o 14:01

dziękuję W :)

zgłoś

Withkacy
4 sierpnia 2011 o 21:31

całkiem, całkiem przyzwoicie

zgłoś

Arwena
5 sierpnia 2011 o 14:01

:)

zgłoś

Leszek Lisiecki
5 sierpnia 2011 o 23:10

Niesamowity opis chociaż ten podtytuł kursywą trochę zamraża myśli. Telefon rozbija ciszę o żal...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się