Na dobranoc dotyk dłoni
muśnie wargą po policzkach
dreszczem na plecach w wielkiej zadumie
kiedy tylko on tak umie
źrenice uderzają aż do serca
w całą głębię zatopiony ni jak
opadają na dno...
powoli pod powiekami kręcą łzami szczęścia.
Na dobranoc dotyk dłoni
muśnie wargą po policzkach
dreszczem na plecach w wielkiej zadumie
kiedy tylko on tak umie
źrenice uderzają aż do serca
w całą głębię zatopiony ni jak
opadają na dno...
powoli pod powiekami kręcą łzami szczęścia.
subtelnie wyrażone zmysłowe doznanie, udało się osiągnąć wszystko tak oszczędnie :)
zgłoś
dzięki :))miło że się podoba
zgłoś
"łzy szczęścia" to dopiero punkt wyjścia, inspiracja; J.S
zgłoś
:)) dzięki:)))
zgłoś
szczesliwa cholera:)))))
zgłoś
noo tylko jak długo :)))
zgłoś
źrenice uderzają aż do serca :) tak
zgłoś
:)) dzięki Aniu
zgłoś
:)))
zgłoś
:)))))
zgłoś
i tak co wieczór...tylko zazdrościć...miłego:)
zgłoś
:)) miłego :)))
zgłoś