30 października 2011

poezja

Anna Maria Magdalena
Anna Maria Magdalena

***

Karmisz mnie łzami,
zmuszasz do oddychania brudnym powietrzem
chcesz wyłapać wszystkie myśli,
nie pozwolę się okraść

żegnaj- reszty nie trzeba.

Florian Konrad
30 października 2011 o 14:30

jak zwykle- ,,kicha", nie wiersz. egzaltowane żale porzuconej/ zdradzonej/ olanej kobietki, nic więcej.

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 14:31

no dzięki nie porzuconej .. bo to ja porzucam :P..chyba się nudzisz :))

zgłoś

Florian Konrad
30 października 2011 o 14:55

no- bo nudzi mnie , jak ktoś uparcie wkleja słabiznę okołopoetycką :)

zgłoś

ike
30 października 2011 o 14:58

Anka? jak już Flor dostrzega, że jest "około", a nie poza, to Ty się ciesz :) no, ale praaacuj :) nie porzucaj :)

zgłoś

Florian Konrad
30 października 2011 o 15:03

no- bo ,,zmuszasz mnie do oddychania brudnym powietrzem" - to ładny wstęp, początek, do CZEGOŚ , co może powstać, jak Feniks z grafotworu.

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 15:12

:)))niczego nie porzucam ..przywykłam do życia .cieszą mnie małe słowa o wielkim znaczeniu :P nie wiem czy Flor wie co mam na myśli

zgłoś

Bazyliszek
30 października 2011 o 15:26

anka zedytuj layout, wiem, ze sie glupio wkleja, ja tez za kazdym razem musze edytowac:))) wiesz wywalilbym "Ty" w polskim jest to niepotrzebne i tak bym to widzial "karmisz mnie lzami/zmuszasz do oddychania brudnym powietrzem/dusza mnie wlasne slowa/chcesz wylapac wszystkie moje mysli/nie pozwole sie okrasc/zegnaj - reszty nie trzeba:)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 15:45

ok.dzięki..choć już mi chęci uszły by tu pisać :))

zgłoś

Bazyliszek
30 października 2011 o 16:20

no co Ty hej hej:)))))) nie przejmuj sie on kiedys bronil analfabete na innym portaliku a tu krytyk literacki, udawaj kaczke no wiesz te w wodzie:)))))))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 17:16

no hey..cóż kaczki też czasem toną ..:)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2011 o 17:26

grubo się pomylił nie wydając reszty/ narażając na śmieszność, na wygnanie, na beszty;))))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
30 października 2011 o 19:01

Ostra jesteś... Asertywność masz opanowaną...:)))

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 19:17

czasem trzeba :))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
30 października 2011 o 19:22

Twardość nie jest moją mocną stroną. Zwykle uginałam się...

zgłoś

Anna Maria Magdalena
30 października 2011 o 19:35

:) ja kiedyś byłam jak gałązka, łamałam się, a kiedy się zrosłam nabrałam sęków i nic mnie nie złamie :)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się