Boi się zasnąć, nie chce znaków,
żyje
składając się z rzeczy:
okruchów, iluzji, obcych,
i wszystkiego, co próbuje
oswoić, i przekonać do
kłamstwa.
Kiedyś ci podziękuję, powiem, że płomień,
który mnie spalił, również żywił.
Od kiedy zanurzam się
w jakimś on, ona,
w jakieś to,
doświadczam zjednoczenia,
rozumiem, że ja nie jest
ciałem.
Olka, super, lubię takie klimaty, nieźle "w trzewiach" - czekam na Twoje więcej)
zgłoś
Rozumiem wiersz, o ile można rozumieć, co mówi ktoś inny niż ja:) Poza tym, całkiem sporo w nim z filozofii dialogu Martina Bubera: czytałaś może jego "Ja i Ty"? Chociaż, taka, jaka jestem teraz, może miałabym ochotę trochę się pozastanawiać, czy rzeczywiście w ślad za "oswoić" idzie "i przekonać do / kłamstwa". U Herberta, w "Przypowieści o emigrantach rosyjskich", mówi się: "aby mnie przerazić to znaczy przekonać". Co przecież bywa tylko wariantem zdarzeń. I czy "ja nie jest / ciałem". Mogłoby się wydawać, że jednak - jest. Niezależnie od wszelkich okoliczności fizycznych i metafizycznych, póty póki Ja-na-ziemi, jestem ciałem. Kiedy nim nie będę, to będzie oznaczało, że stałam się niewidzialna dla żywych ludzi i świata. Umarłam. Być może dla Gdzie Indziej, a być może dla nie:) Dobrego.
zgłoś
issa, myślę, że nie da sie oswoić kłamstwa, tu chodziło mi raczej o wskazanie palcem na ego nieustannie próbujące oswoić nas ze swoją wersją iluzorycznego, zakłamanego świata. Wyrwanie się z jego świata, niesie jednocześnie odpowiedź, że ciało to nie JA, ciało to raczej pojazd, którego nasze JA używa z różnym skutkiem:) No tak, kiedy ciało umiera, przestaje być widzialne gołym okiem dla innych ciał, ale nasze JA nigdy nie umiera. I tu sie zgodzę z zapisem Herberta, że strach , który w nas wywołuje dana sytuacja, często wymusza na nas zupelnie inne decyzje, niż gdybyśmy je podejmowali w przyjaznych warunkach. Na tym etapie przemyśleń - tak wygląda moja prawda:) Czy ulegnie przemianie? pewnie tak, jak każda dotychczasowa, do czego mnie doprowadzi? Zobaczymy :) B.dziękuję za Twoje przemyślenia, to ważne co potrafimy otworzyć w innych i na jakich płaszczyznach następuje porozumienie. Nie miałam okazji przeczytać Ja i Ty, ale b. lubię jego "Opowieści chasydów"
zgłoś
:) I ja dziękuję za otwarcie dróg.
zgłoś
Krzymo, to sie cieszę, że nie przeleciały słowa obojętnie:)
zgłoś
Dobry tekst, gratuluje moje bezcielesne ja. :) PS. literówka w trzecim wersie...
zgłoś
sisey - dziękujemy ja i reszta ferajny;) a literówka poprawiona.
zgłoś
zainteresował :) "oswoić, i przekonać do" czemu przecinek przed i ?
zgłoś