Polecam najpierw kliknąć raz w grafikę, jak otworzy się w takim obramowanym oknie, wtedy prawym klawiszem myszy wybieramy polecenie - "otwórz grafikę w nowej karcie". Wchodzimy w tą nowo otwartą kartę i plusikiem powiększamy do należytych rozmiarów ;)
Bosonóżko, stokrotnie Dziękuję*** Wewnątrz mnie siedzi cała masa obrazów, żeby tylko udawało się je wszystkie wydobyć. Marzy mi się chociaż jedna ze ścian w smoczej grafice, mam nadzieję że starczy czasu, żeby odcisnąć ślad. Pozdrawiam cieplutko : )
Wieśniaku, Dziękuję za podejrzenie tego smoczego bazgroła.
Graficzne wszechświaty potrafią mnie wciągnąć bez reszty, znikam wtedy kompletnie, łapiąc się na datach przesuniętych co najmniej o świetlny miesiąc. Dramat i prawdziwa palpitacja, kiedy codzienność nie pozwala na takie cudowne zniknięcie. Rachunkowość bywa zabójcza dla wszelkich s-tworzeń, ale się nie dam, obiecuję, że nie! Buziaki : )
Wspaniałe melanże! :) Jako dziecko uwielbiałam bawić się tak zwanym kalejdoskopem - mogłam w nieskończoność potrząsać pudełkiem, by kawałeczki szkła układały się w coraz nowe obrazy. Tu też mam ochotę gapić się w nieskończoność. :)
Dziękuję Milu*** Uśmiecham się, bo w swoim czasie rozmontowałam niejeden z takich obracanych kalejdoskopów, nie mogąc połapać i uwierzyć, że takie drobiazgi i rozmaite barwne szkiełka mogą tworzyć takie koronkowe światy odbić. Pamiętam jak z braciszkiem Adasiem wyrywaliśmy sobie kolorowe tuby z rąk, trudno było się doczekać na własny kwadrans. Ciekawość tego, co ułoży się następnym razem była tak ogromna, że prób nie było końca. Najpiękniejsze było w tym wszystkim to, że kalejdoskop pochłaniał całą rodzinę, w magiczny zupełnie sposób odrywając od codziennych zajęć. Czas nie istniał, a chwalenie się wyjątkowością własnych potrząśnięć miało wymiar mikroskopowych odkryć. Pozdrawiam radośnie : ) : )
E., Dziękuję za ślad obecności : ) : ) Nie znam się na Marsjańskich duszach, ale ta z pewnością fantazji i poszukiwań pełna, a i wszelkie kosmosy czy jak kto woli odloty nie są jej obce : ) Kto wie, co przyjdzie jej smoczo wysmołować następną razą. Pozdrawiam radośnie : ) : )
Polecam najpierw kliknąć raz w grafikę, jak otworzy się w takim obramowanym oknie, wtedy prawym klawiszem myszy wybieramy polecenie - "otwórz grafikę w nowej karcie". Wchodzimy w tą nowo otwartą kartę i plusikiem powiększamy do należytych rozmiarów ;)
zgłoś
Tak właśnie uczyniłam :) mocne wrażenia!
zgłoś
Bosonóżko, stokrotnie Dziękuję*** Wewnątrz mnie siedzi cała masa obrazów, żeby tylko udawało się je wszystkie wydobyć. Marzy mi się chociaż jedna ze ścian w smoczej grafice, mam nadzieję że starczy czasu, żeby odcisnąć ślad. Pozdrawiam cieplutko : )
zgłoś
Powiększyłem:) Bardzo działa na wyobraźnię. Im dłużej się patrzy tym więcej opowiada, a przy tym estetyczne:))
zgłoś
Wieśniaku, Dziękuję za podejrzenie tego smoczego bazgroła. Graficzne wszechświaty potrafią mnie wciągnąć bez reszty, znikam wtedy kompletnie, łapiąc się na datach przesuniętych co najmniej o świetlny miesiąc. Dramat i prawdziwa palpitacja, kiedy codzienność nie pozwala na takie cudowne zniknięcie. Rachunkowość bywa zabójcza dla wszelkich s-tworzeń, ale się nie dam, obiecuję, że nie! Buziaki : )
zgłoś
Wspaniałe melanże! :) Jako dziecko uwielbiałam bawić się tak zwanym kalejdoskopem - mogłam w nieskończoność potrząsać pudełkiem, by kawałeczki szkła układały się w coraz nowe obrazy. Tu też mam ochotę gapić się w nieskończoność. :)
zgłoś
Dziękuję Milu*** Uśmiecham się, bo w swoim czasie rozmontowałam niejeden z takich obracanych kalejdoskopów, nie mogąc połapać i uwierzyć, że takie drobiazgi i rozmaite barwne szkiełka mogą tworzyć takie koronkowe światy odbić. Pamiętam jak z braciszkiem Adasiem wyrywaliśmy sobie kolorowe tuby z rąk, trudno było się doczekać na własny kwadrans. Ciekawość tego, co ułoży się następnym razem była tak ogromna, że prób nie było końca. Najpiękniejsze było w tym wszystkim to, że kalejdoskop pochłaniał całą rodzinę, w magiczny zupełnie sposób odrywając od codziennych zajęć. Czas nie istniał, a chwalenie się wyjątkowością własnych potrząśnięć miało wymiar mikroskopowych odkryć. Pozdrawiam radośnie : ) : )
zgłoś
Moja Marsjańska Dusza... :)
zgłoś
E., Dziękuję za ślad obecności : ) : ) Nie znam się na Marsjańskich duszach, ale ta z pewnością fantazji i poszukiwań pełna, a i wszelkie kosmosy czy jak kto woli odloty nie są jej obce : ) Kto wie, co przyjdzie jej smoczo wysmołować następną razą. Pozdrawiam radośnie : ) : )
zgłoś