3 stycznia 2012
Nie zasnę.
Nie zasnę.
Nie zasnę
już nigdy
zbyt cena wysoka
i kwiaty
wciąż wody
tak pragną
bez końca
nie dane
odsyłać
nie pragnę
i wiem
do końca
po kresy
nie szklany
to klosz
darownie
nadana pętelka
radości
pokurczy
przystępny
niewierny
to znak
w opiece
ostawać
nie mrużyć
nań szkieł
pokusy
wy kurwy
wy nigdy
a precz
pozostań
szkarłatna
jedyna nań
w noc
krwawiące swe
dłonie
ocieraj
w serc szal
nic więcej
nic po to
słoniowych
mych stóp
nie szarpną
stu końmi
powieki
w gór
szczyt
aż póki
ten zechce
co nadał
ten pęd
i wtedy
wciąż pałam
że nie
da mi sam
to cena
zbyt wielka
i nazbyt to wart
nie zasnę
już nigdy
tak pragnę
po kres
ostoją
bezsenną
w realnych
sto praw
posadził
żem w dłonie
stokrotek
stu kiść
nie zasnę...
29 stycznia 2026
wiesiek
29 stycznia 2026
tetu
29 stycznia 2026
sam53
28 stycznia 2026
wiesiek
28 stycznia 2026
Yaro
28 stycznia 2026
jeśli tylko
28 stycznia 2026
sam53
27 stycznia 2026
wiesiek
27 stycznia 2026
jesienna70
27 stycznia 2026
sam53