7 czerwca 2011

poezja

green
green

ciążenie

jestem mężczyzną. to nic, że czasami zakładam sukienki,
koronkową bieliznę. jestem nim. na rękę siłuję się
z wyzwaniami – nie zawsze przegrywam, choć ciągną mnie
w dół ołowiem, ze śrutu strzelają jak do ptactwa – to ja, myśliwy,
łapię chwile. nic, że ślepo i zwykle trafiam w półśrodki.
bywam samcem, cieszę się zdobyczą. ja, mężczyzna
nie chłopczyk, nie mam czasu na sentymenty. wieczorem

jestem kobietą. bywa, że płaczę.

P
7 czerwca 2011 o 21:43

zbędne "jestem nim", niezdarne dopełnienie - "ciągną mnie w dół olowiem" albo w dół albo ołowiem - wystarczy. zbędny ostatni zaimek "ja" można przekonstruować.

zgłoś

Magdalena S.
7 czerwca 2011 o 22:51

moim zdaniem dobry wiersz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się