16 września 2011

poezja

przemubik
przemubik

coś o sobie i tobie

trochę trafiasz temperując talent
poza poza poza wymiarem
nic niebo nie uratuje Bóg już zwymiotował
z powodu nieczułych warg mojego wroga
niestety rety mam związane ręce
ratuje rym tak ci się odwdzięczę:
kochasz krawat przy ślubnym kobiercu
nosisz go jak smycz przypiętą na sercu
miłość graty niespłacone raty
cnoty kobiety uznał co za kretyn
razem krzyczą nad wigilijnym stołem
serce z piekarnika maczane w rosole

Miladora
16 września 2011 o 20:32

Całkiem pomysłowe, Przem. Spodobało mi się. :) A jakby tak dać "serce maczane w rosole", a nie "z rosołem"? ;) Dobrego :)

zgłoś

przemubik
16 września 2011 o 20:34

zastanawiałem się, lecz chciałem zachować końcówkę "em"...sam nie wiem

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 20:43

Nie musi być tak dokładny rym - ładniejsze są te bardziej zróżnicowane, nie gramatyczne. I ładniej się czytają. ;)

zgłoś

przemubik
16 września 2011 o 20:47

Zmienione, :D...w zasadzie nie zmieniam na życzenie osób komentujących, chyba że rozsądek bierze górę nad arogancją, pozdrawiam

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 20:55

To nie było życzenie, Przem - to było pytanie-sugestia, z Twoim głosem decydującym. :)

zgłoś

ike
16 września 2011 o 21:09

w 3. wersie zakłócenia gramatyczne ? /// smyczy się nie przypina? raczej zapina? /// hey

zgłoś

Miladora
16 września 2011 o 21:27

Myślę, że w tym przypadku jest to coś podobnego do medalu przypiętego na piersi (sercu). Dla mnie może zostać jako gra znaczeń. ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się