Irracjonalna, 6 czerwca 2011
Na białej tafli mego ciała
usta Twe drążą górskie strumienie
oddycham głęboko Twym ciałem okryta
a wstyd mój we mnie mknie w zapomnienie
Oddaje pieszczot część w Twoje ręce
Twe ciało drga pod warg mych muskaniem
-Jak nazwiesz nasze małe szaleństwo?
- Nazwę je wielkim zakochaniem
Irracjonalna, 6 czerwca 2011
Nie będę już płakać
Obiecałam sobie.
Nie wspomnę już nigdy twego imienia.
Przepadłeś mój drogi,
tak jak kamień w wodę.
Nie będę już szlochać,
powiedziałam sobie,
że jesteś cwaniakiem
Nie do ocalenia...
Irracjonalna, 6 czerwca 2011
Płakałam
Wiesz o tym doskonale
było ci przykro?
To niesamowite!
Poczułam to,
co czuje ktoś,
kto zawsze myślał,
że nic nie boli tak,
jak skórzany pas
na plecach dziecka.
Regulamin | Polityka prywatności | Kontakt
Copyright © 2010 truml.com, korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu.
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek