Rozsypał się świat na kruche kawałki
z potłuczonych chwil
nie da się już nic poukładać
Nie warto próbować
bo jutro nie istnieje
W sercu rana cięta
w sercu wielki ból
Odebrać sobie wszystko
nie chcieć już być
umrzeć w samotności
odejść gdzieś daleko
Nikt nie bedzie szukał
nikt nie zapyta
w rozsypanym szkle nie ma już istnienia.
03/09/2011
Wreszcie rozumiem czyjąś poezję;))) Trafia stylem, pozdrawiam i rozumiem smutek.
zgłoś
po szkle można nauczyć się chodzić nie kalecząc... uwierz mi... ;-)))*
zgłoś
nie jesteś sama w takich odczuciach , nie jedną osobe spotyka takie rozssypane szkło; polecam to co ja się nauczyłem, chodzę a na to że krew i boli nie patrzę a podziwiam to co pomiędzy tymi ”szkłami” - naprawdę polecam te meodę; bardzo to denerwuje tych co rozsypują szkło pod nogami innym
zgłoś
Dziękuję bardzo za komentarze...:))Pozdrawiam..
zgłoś
Smutne w wyrazie. Niestety dość częste to uczucie w dzisiejszym świecie.
zgłoś