29 września 2011

poezja

Ponczillo
Ponczillo

Fusy

Wywróżyć z fusów
ostatnią podróż i wypadek.
Wyhamować odpowiedź zgodną
z utrzymanym rytmem bijącego
serca,
w ostatnich sekundach.
Niełatwo miałaś kochana
pijąc gorzką herbatę
ułożyć sflaczałe ścinki listków
w czytelny piktogram
dla mnie,
kochanego przez ciebie herbatnika,
roztrzaskanego o twardą podłogę
w naszej małej wspólnej kuchni.
Kochanie, nie umyłaś filiżanki,
fusy.

Kasiaballou vel Taki Tytoń
29 września 2011 o 18:54

Chyba zabrakło pomysłu na mocniejszą pointę. Bardziej wyraziste odniesienie. Lirycznie, ale brak mi silniejszego przytupu. Zaproponowane powtórzenie tytułu nie satysfakcjonuje mnie - od Ciebie wymagam więcej ;)

zgłoś

Ponczillo
30 września 2011 o 08:28

Lubię, kiedy jesteś wymagająca, Kasiu ;)

zgłoś

Emma B.
30 września 2011 o 16:21

trochę się posprzeczam z Kasią - ta pointa bardzo mi pasuje ale nie do herbaty, fusy to w czajniczku, chyba że jestem zbyt konserwatywna, ale sam zarzut nieumycia jest bardzo wymowny i taki do ukrycia smutku

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się