1 września 2011

poezja

Ponczillo
Ponczillo

Anons w gazecie o głupim tytule

Chętnie poznam
czystą zadbaną ale nie wydmuchaną
bez przesady
sam jestem czysty zadbany
dmuchałem tylko zdrowe arystokratki
w teatralnych foyer po wstępnych grach erotykach  
poniżej osiemnastu nastolatki
przytulcie tatę bądźcie grzeczne
pozostańcie w domach
lub jak mówił Kwaśniewski „…nie idźcie tą drogą.”
ostatnio i tak słabo mi płacą
but i am solidny uczciwy uczuciowy und romantisch
znam języki ognia w kilku odmianach
więc często zieję na widok wzmianki o pożarze w kamienicy
w wolnych chwilach „paletuję niezpaletowane” palety drewnianych kolorów
naprawiam taborety
połamane grubym dupskiem fałszującego pianisty
nie jestem typem onanisty
wolę żywe mięso bez potliwego naskórka
ręce są od tułowia i ramion
nigdy
nie porządkuję biurka gdyż męczy mnie skuwanie ubitego pięściami śniegu

w celu bliższej znajomości
w znajomości bliższej celu
bliższej znajomości w 

celu zakochania zadzwoń i przemów do mojego czynnego ucha
nie odpowiadam na parafialne sms-y
choć
ogólnie bywam boski
zapytaj mojego brata
-Jezusa.

Wanda Szczypiorska
1 września 2011 o 13:45

Nie oprę się pokusie. Zabiorę do facebooka

zgłoś

/
1 września 2011 o 13:53

ten jeszcze bardziej mi się podoba, niż poprzedni, który się bardzo podobał.

zgłoś

Ponczillo
1 września 2011 o 15:33

będzie mi miło Wando; dziękuję betinka.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się