Dachów krytych eternitem
pozostało niewiele
kończą cichaczem wyrzucone do lasu
wolimy autonomie z blachy, ceramicznej dachówki
to podobno mniej szkodliwe
więc dlaczego umieramy młodo?
cukierki z wódką
skrupulatnie wydzielane nam przez rodziców
smakowały dorosłością
dla nas były krówki
i niewinny necking po omacku
za stodołą z azbestu
teraz cukierki
są w półlitrowych flaszkach
poczekamy, a logo fajek na paczce
przykryją prawdziwe nekrologi
zdjęcia trupów
mój wybór, moje płuca
w radiu do dzisiaj grają "Enigmę"
na zielonej wyspie
żyje się uroczo
nie brakuje szynki ani pomarańczy
w kolejce czekamy tylko do jedynego kibla
na zatłoczonej plaży
zawsze może być gorzej
kiedyś z rozrzewnieniem wspomnimy
dzisiejszy burdel, chaos
polityczny nieład
ale mnie zdołowałeś ;) a tu lato, wakacje, laba w perspektywie duużo buzowania we krwi :)) masz jakieś bardziej optymistyczne wizje? chętnie przeczytam :)
zgłoś
żałuje że cię zdołowałem kasiu. wczoraj stuknęła mi trzydziestka, a za oknem deszcz, więc nie jest zbyt optymistycznie, ale do urlopu zostały 2 tygodnie, więc wszystko może się zmienić. pozdrawiam kasię
zgłoś
30 klapsów od kaśki :)) Najserdeczniejsze życzenia urodzinowe. Słońca i spełnienia - nie tylko w poezji :)
zgłoś
(nie)dziękuję, aż poczułem tą dłoń na pu... również dużo słoneczka
zgłoś
dorzuciłabym parę klapsów ale żeby mnie nikt nie posądził o molestowanie to dopisuję się do życzeń:-). i podobają mi się "teraz cukierki są w półlitrowych flaszkach "
zgłoś
Fajny wiersz, zwłaszcza puenta. Jednak dwa pierwsze wersy zwyczajnie mijają się z prawdą - dachów krytych eternitem jest w Polsce bardzo dużo. ,,jest coraz mniej"- byłoby dobrze. Taka nieścisłość, taka nieprawda na samym wstępie zraża do tekstu.
zgłoś
Zaciekawił:)
zgłoś