22 czerwca 2011

poezja

Ponczillo
Ponczillo

Choroba

W przytulnej sali przy pani w białym kilcie
układał się do snu
mówił o rodzinie
podlanych kwiatkach
nakarmionym obietnicami psie
zapytał też o godzinę

z perspektywy kata
ciężko z nim przeżywać
amputację nogi

dla nich rutyna
dla niego
najsłodsza choroba świata

c'est la vie

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się