14 stycznia 2016

poezja

Blackchange
Blackchange

W dziękczynieniu

W dziękczynieniu
 
Rosa zmienia słońce w tęczę
Pająk rozpoczyna polowanie
w swą sieć
łapie boskie perełki
 
W głębi lasu bursztynowe oczy sarny
a w nich – srebrny migot skrzydeł aniołów
 
Słowik na wysokim dębie
śpiewa radosny hymn
 
Żuk kołysze się
odbijając w swym pancerzyku
niebieskie uśmiechy
 
Kwiaty pochylają swe główki
w modlitwie
 
A człowiek?
Nie potrafi złożyć
rąk  

Blackchange

mironiek
14 stycznia 2016 o 22:44

świetna treść, nie pasi mi tylko ta pierwsza strofa i ten pająk...

zgłoś

Rafał Muszer
7 lutego 2016 o 10:56

Trochę to pretensjonalne. Należy uważać z wypowiadaniem w wierszach mądrych tez.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się