WSZYSTKIE PRACE Poezja (9)
O autorze

21 maja 2011

poezja

zeneKwas
zeneKwas

Nowotwór duszy

Kurz i zaschnięta krew widnieją już na ustach
Palce zamarły w cichym, niezauważalnym bezruchu
Chcąc przerwać wieczność jednym muśnięciem obcego ciepła

---

Choroba serca rozsiadła się wygodnie w łożu duszy
Popijając sobie krew z kryształowych żył
Objęła spokojnie zimnym, alkoholicznym oddechem

Do cichego nowotworu tylnym wejściem dołączyła tęsknota
Niczym AIDS została w ciele aż do trumny
A człowiek nigdy nie znalazł lekarstwa
Nigdy się nie dowiedział, za czym tęskni

---

Dwa bezlitosne nowotwory od niechcenia wydają wyroki śmierci
Kto je przyniósł, ludzkość?
Życie?
My sami?

agnieszka_n
21 maja 2011 o 15:40

/Do cichego nowotworu tylnym wejściem dołączyła tęsknota Niczym AIDS została w ciele aż do trumny A człowiek nigdy nie znalazł lekarstwa Nigdy się nie dowiedział, za czym tęskni / bardzo mocny fragment, ciekawa propozycja... Pozdr :)

zgłoś

zeneKwas
21 maja 2011 o 17:42

Dziękuję, cieszę się, że mój twór Ci się spodobał :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się