29 maja 2011

poezja

Hampelmann
Hampelmann

sny częstochowskie

śniłem dziś gorączkę
(gdzieś o drugiej w nocy)
ruszyłem medycznej
poszukać pomocy

trafiłem na dyżur
pięknej doktor Zosi
słupek miast opadać
dziarsko się podnosił

w rozkosznej malignie
cichutko mruczałem
rano wyszło na jaw
że się w łóżko zlałem

oczy jak pustynia
29 maja 2011 o 09:23

:-))))))

zgłoś

Miladora
29 maja 2011 o 12:09

Do licha! ;))))) A na marginesie - dzisiaj jakby dzień szpitalny się zrobił. Nowe trendy na trumlu? ;)))

zgłoś

gabrysia cabaj
29 maja 2011 o 16:28

ale super!!!!!:)))D

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się